wtorek, 22 grudnia 2015

045.

Wrzesień powoli się kończył jak ostatnio tutaj pisałam. W międzyczasie na nowo klimatyzowałam się w akademiku - dobrze mi to wyszło, naprawdę. Jestem z siebie dumna, udało mi się pokonać wiele swoich barier. Życie jakim żyłam zabierało mi to jednak wielu wolnego czasu i tak minął październik, listopad, grudzień i ucieka cały rok.
Dopiero w swoim osobistym łóżku, będąc sama we własnym pokoju mam czas cokolwiek tutaj napisać. A tak naprawdę jest o czym!
Komplikuje sobie życie - to wiadome od X czasu, jednak teraz to jest przesada! Przesadzam ja, ludzie dookoła. Dlatego mam jedno, jedyne postanowienie, wyjaśnić, rozwiązać i żyć dalej, byle do przodu, byle nie płakać i bym szczęśliwym. To tak na świeżo, z teraz.
Wcześniejszych zdarzeń nie mogę sobie przypomnieć, mam jedynie pojedyncze obrazy, wydarzenia, ludzi. Aby poskładać w całość muszę chwilę nad tym podumać. Winą jest pewnie to, że nie posiadam aparatu, znaczy się posiadam ale zepsuty. Fotografie potrafią zatrzymać czas, zachować w głowie sekundy jakie uciekają niewiarygodnie szybko.
Może więc nowe postanowienie, jeszcze dodatkowe? Takie obok życia osobistego i wewnętrznej walki? Prawdopodobnie się skuszę i nabędę aparat!



Za chwilę też święta. Jak co roku życzę sił do walki o siebie i swoje marzenia - nic nie może być ważniejsze od naszego życia!
I za chwilę kolejne urodziny bez Ciebie, Twoje urodziny.