czwartek, 24 lipca 2014

019.

Dokonałam niemożliwej rzeczy. Spełniłam jedno z największych marzeń i bum było za idealnie. Musiało się coś zepsuć. Czas sobie przypomniał, że jestem już dorosła i trzeba jeszcze podjąć decyzję. I wcale nikogo nie obchodzi to, że nie chcę dorosłości, że nie mam ani grama pewności, a że dylematy sprowadzają mnie do stanu białej gorączki też jest nieważne. Muszę wybrać i już, bo według prawa od roku 2012 roku musiałam podpisać kilka papierków i odebrać kawałek plastiku mówiący o mojej "dorosłości". Jakiej znowu dorosłości? Ja tego nie chciałam!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz