Kolejny list może być do Ciebie. Wiem, że ktoś inny ma patrzeć w Twe oczy, bo tego pragniesz ale ja Ciebie pokochałam za nic, za drobiazgi. Pamiętasz jak kazałeś mi czekać, jestem jak mały piesek i czekam. Na Ciebie, na Twe dłonie. Chcę dla Ciebie wszystkiego. Jesteś jedyny w swoim rodzaju, nad wyraz inteligenty. Duże masz serce ale się gubisz. Uwierz w siebie, swe możliwości. Ja Ciebie kocham, mimo że chyba teraz, uwżasz mnie za głupca. O, powiedz co mnie myslisz.
piątek, 31 marca 2017
niedziela, 26 marca 2017
063.
Pamięć człowieka jest dla niego samego wielką rzeźnią. Jest to rzeź ogromna, jeśli przywołuje się złe wspomnienia. Te, pod wpływem, których zaczyna tracić się wiarę w siebie, swoje możliwości i otaczających ludzi.
Można jednak taką rzeź omijać, w pewnym względzie.
Uciekając, odcinając się od otoczenia, które stuprocentowo kojarzy się z czymś, przez co wątpi w samego siebie. Przykładowo, gdy odejdziesz to nie widzisz schodów, na których usłyszałaś najpiękniejsze słowa w życiu i nie mijasz codziennie miejsca, gdzie o tej samej osoby usłyszałaś najbardziej łamiące słowa, więc nie myślisz o tym tak często.
Gorzej, gdy ma się pamięć chomika ale wielkie serce do takich momentów, które pozwalały się rozpływać. Moje serce pożarło każdy moment, każde słowo wypowiedziane przez Ciebie i ciągle to we mnie żyje. Gdziekolwiek bym nie chciała pójść, to się za mną ciągnie. Jak staram się, już tyle nie myśleć, uspokoić nieuporządkowane myśli to pojawia się ktoś, kto mi o Tobie wspomina.
I wtedy mi się przypomina, jak mówiłeś mi, że jestem piękna, że jestem dobra, że jestem mądra, że jestem... Mam obraz tego, jak drapiesz mi plecy - tak delikatnie, tak wspaniale.
Chociaż gorsze jest, gdy pod wpływem alkoholu, przypadkiem dowiaduję się, że ktoś coś wie, "coś", bo nie wiem co i dorabia do tego własną ideologię. Uświadamiam sobie jaka naiwna jestem.
Ty, Ty jesteś moim grzechem.
Ja, nie mam odwagi odejść.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)