Czas leci. Szybko pędzi, aby raz na jakiś czas przyhamować i pozwolić odpocząć. Mija rok, dwa. Zmienia się otoczenia, znajomi, podejście do życia.
U mnie też się zmieniło. Dużo.
Jedno się nie zmienia. Miłość nigdy nie ustaje. Tęsknota nie maleje. Myśli, o Tobie, w mojej głowie, są w takim samym natężeniu. I ciągle wierzę, że mi się przyśnisz. Cholernie bym tego chciała. Zobaczyć chociaż jeszcze raz Ciebie, jak stoisz, jak się uśmiechasz, jak jesteś, jak żyjesz.
Z okazji urodzin.... Jezu, jak ja bym chciała skierować do Ciebie te słowa, za dwa dni. Nawet, gdybyśmy nie byli już razem, chciałabym móc dać Ci prezent, napisać życzenia i patrzeć jak obchodzisz kolejne urodziny.
Nigdy nie chciałam patrzeć jak odchodzisz, nigdy nie chciałam Ciebie tulić, zaraz po tym jak zamknąłeś oczy na wieczność....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz