sobota, 6 października 2018

070.

Tęsknie za bliskością. Tęsknie za beztroską. Tęsknie za swoim uśmiechem.
Jest mi bardzo źle.
Chcę tylko przytulenia. Po prostu.
Tylko tyle.
Aż tyle.

wtorek, 14 sierpnia 2018

069.

Pierwszy post w 2018 roku.
Nie pisałam (prawie) 8 miesięcy. Chociaż nie raz chciałam tutaj napisać.
Szczególnie, gdy poznawałam ludzi - dzięki którym odnalazłam dużą część siebie. Chciałam też napisać, gdy byłam najszczęśliwiej zakochaną dziewczyną na świecie. Później jako jeszcze szczęśliwsza singielka chciałam opisać co się działo. Gdy kończyła się znajomość, z osobą z którą mieszkałam dwa lata - również tutaj zaglądałam.
Jednak nic nie publikowałam. To były ulotne uczucia. Bardzo.

Niestabilność. Tak mogę określić ten czas jaki był.

Wszystko się zmieniło. I ja się zmieniłam.
Jestem pewniejsza siebie, przez co w końcu mniej przepraszam za to, że żyję.

Gdybym miała opisać tutaj wszystko co się działo, to by nocy nie starczyło. A i pamięć szwankuje, więc nie wszystko bym odtworzyła.

Dobrze, że ludzie są i będą. Ludzie są w porządku. Dalej pragnę dla wszystkich jak najlepiej, mimo wszystko. Nawet wtedy, gdy z premedytacją uderzam człowieka w twarz. Bym napisała, że to polecam - upust emocji murowany, jednak na tym zakończę.

czwartek, 28 grudnia 2017

068.

Czas leci. Szybko pędzi, aby raz na jakiś czas przyhamować i pozwolić odpocząć. Mija rok, dwa. Zmienia się otoczenia, znajomi, podejście do życia.
U mnie też się zmieniło. Dużo.
Jedno się nie zmienia. Miłość nigdy nie ustaje. Tęsknota nie maleje. Myśli, o Tobie, w mojej głowie, są w takim samym natężeniu. I ciągle wierzę, że mi się przyśnisz. Cholernie bym tego chciała. Zobaczyć chociaż jeszcze raz Ciebie, jak stoisz, jak się uśmiechasz, jak jesteś, jak żyjesz.


Z okazji urodzin.... Jezu, jak ja bym chciała skierować do Ciebie te słowa, za dwa dni. Nawet, gdybyśmy nie byli już razem, chciałabym móc dać Ci prezent, napisać życzenia i patrzeć jak obchodzisz kolejne urodziny.
Nigdy nie chciałam patrzeć jak odchodzisz, nigdy nie chciałam Ciebie tulić, zaraz po tym jak zamknąłeś oczy na wieczność....