niedziela, 27 kwietnia 2014

011.

Miałam ładny sen.
Była łąka. Taka duża, zielona.
Stokrotki. Pięknie pachniały. Czułam zapach przez sen, niewiarygodne doznanie.
Słońce. Tak mocno prażyło. Musiałam mieć słomiany kapelusz.
Było idealnie. Tak jak nigdy.
Sny podobno się spełniają.
Chciałabym aby ten sen trwał, bo miałam tam wianek na włosach.
Nigdy nie potrafiłam zrobić wianka z żadnych kwiatów, nawet z ukochanych stokrotek.

Chciałabym dostać wianek!

piątek, 18 kwietnia 2014

010.

To co było postem numer 10 było czymś najgorszym. Były to moje myśli, źle przelane, źle ubrane w słowa, źle zbudowałam zdania.
Musiałam to zmienić, było mi wstyd. Nie chcę aby moja grafomania była uważana za większą niż jest w rzeczywistości.
Nikt już tego nie pozna i całe szczęście.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

009.

Miałam ochotę dodać tutaj wpis prosty i banalny. Zrozumiały dla Ciebie, Ciebie i Ciebie też.
Ale nie, nie!
Wtedy ten post mimo, że miałby być o mnie "mówiłby" (hehe post by mówił, ale żarcik) także o Tobie, Tobie i również Tobie.
A tego nie chcę!
A wiesz czemu?
Nie wiesz.
Na pewno nie wiesz.
Przecież Ty, Ty i Ty zostawiliście mnie.

Nie chcę o Was pamiętać.
Nie chcę Was widzieć.
Nie chcę o Was pisać.
Szkoda mi czasu.
Muszę go dobrze wykorzystać.
Od jutra zaczynam.

SPEŁNIAMY MARZENIA ABY W KOŃCU MOGŁAM PRZEŻYĆ SWÓJ CZAS SPEŁNIENIA!

piątek, 11 kwietnia 2014

wtorek, 8 kwietnia 2014

007.

Nie cierpię jak nikt nie potrafi dostrzec tego co ludzie mówią i pokazują między wierszami. Mówienie prosto o tym też nic nie daje. To jak niemy krzyk. 



niedziela, 6 kwietnia 2014

piątek, 4 kwietnia 2014

005.

Lato 2010. Ty. Twoje szaro-niebieskie oczy. Po tym czasie pamiętam każdy dzień jaki spędziłam z Tobą. Ile łez wypłakałam.
Poznając Ciebie pamiętam dokładnie pogodę i to jaką miałeś koszulę.
Pamiętałam o tym całe trzy lata. Teraz? Teraz powoli zapominam, jedynie nawyk w jaki we mnie wszczepiłeś pozostał do dziś.
Ale obiecałam sobie, że się tego oduczę.

I jedynie cieszę się z tego, że nasza znajomość mogła narodzić się tylko w przyjaźń. Większych rzeczy bym nie zniosła, nigdy. Z taką osobą to i przyjaźń była za dużym krokiem.