Lato 2010. Ty. Twoje szaro-niebieskie oczy. Po tym czasie pamiętam każdy dzień jaki spędziłam z Tobą. Ile łez wypłakałam.
Poznając Ciebie pamiętam dokładnie pogodę i to jaką miałeś koszulę.
Pamiętałam o tym całe trzy lata. Teraz? Teraz powoli zapominam, jedynie nawyk w jaki we mnie wszczepiłeś pozostał do dziś.
Ale obiecałam sobie, że się tego oduczę.
I jedynie cieszę się z tego, że nasza znajomość mogła narodzić się tylko w przyjaźń. Większych rzeczy bym nie zniosła, nigdy. Z taką osobą to i przyjaźń była za dużym krokiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz