czwartek, 5 lutego 2015

033.

Wstając rano, dobra prawie rano. Godzina 13 nie jest chyba rankiem. Wstając, więc po godzinie 13 stwierdziłam, że to co było tutaj napisane nie nadaje się do czytania i co najlepsze ja kompletnie nic z tego nie rozumiałam. No nie licząc oczywiście tego bełkotu jaki gościł w ostatnim zdaniu.

Wstyd mi to trzymać, całe szczęście jest funkcja edycji. Gdyby nie to byłoby mi wstyd jak za mojego dawnego bloga. A powiem wam, że nawet niedawno chciałam się tam zalogować, ale niestety. Nadal to coś będzie w sieci jako pamiąkto - wsydo - dziennik.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz