Jak co roku, rok w roku. Nie wiem
Nie wiem czego mam Ci jutro życzyć.
Zdrowia? Może zawsze mogłam go życzyć więcej, ale Bóg jeden wie kiedy tak naprawdę zostało Ci ono całkowicie odebrane. Ile przed diagnozą siedziała w Tobie śmierć.
Radości, śmiechu? Szczęścia czy spełnienia marzeń? Bezsensownych, pustych stu lat? W końcu czym jest życzenie stu lat, dwustu skoro Ty żyjesz już w wieczności.
Czego życzy się zmarłym? Ładnych zniczy - gdziekolwiek jesteś, pewnie teraz się z tego śmiejesz.
W dniu Twoich 15 urodzin życzyłam Ci, abyś dalej mnie kochał, abyś nie dostawał jedynek z polskiego, jakieś pierdoły ble, ble. Rok później było poważniej, ale nie poważnie jak później. Te zdrowie miało być wymarzone, wymodlone. Dwa lata później, w dniu 17 urodzin trzymając Ciebie za dłoń błagałam, abyś miał siły walczyć, żebyś wracał, że pewnie dasz znowu radę śmiać się beztrosko. Dnia 18 urodzin nie było, tak jak kolejnych.
Do tej pory jest wiele smutku, żalu, milczenia, myśli - o których tylko wiem ja.
Od tego czasu, po dziś dzień tęsknie, cholernie mocno. Mimo, że w mojej głowie od jakiegoś roku jest ktoś inny, Ty nadal w niej jesteś, jesteś moim wspomnieniem, moją pierwszą miłością i pierwszą stratą, przez którą w dniu Twojej śmierci i trochę mi się umarło.
czwartek, 29 grudnia 2016
czwartek, 15 grudnia 2016
058.
Nie wiedzieć czemu ale swego czasu, jak miałam ze 13, a może i 14 lat oglądało się u mnie w domu program VIVA. Na dolnym pasku, pod teledyskami były różne smsowe zabawy, ot wiecie - wyślij smsa z waszymi imionami i dowiesz się na ile do siebie pasujecie, bądź też ile będziecie mieli dzieci, albo nie wiem - jak będą miały na imię owe dzieci.
I ja wysłałam smsa (dobra, to miałam na pewno 13 lat). Do dziś pamiętam na czym to polegało - Kiedy weźmiesz ślub, w odpowiedzi otrzymałam datę, że w 2016 roku!
Z moją marną matematykę obliczyłam, że będę miała 22 lata i przeżywałam mocno, że jak to!! Moja siostra ma 20 lat i jest właśnie w ciąży, a ja dopiero dwa lata później mam wziąć ślub.
Potem uciekło to w zapomniane, VIVY już się nie słuchało, a pieniądze na koncie w telefonie wolałam przeznaczyć na coś innego.
Czas mijał i uciekał.
A dziś pijąc wino uświadomiłam sobie, że mam 22 lata. Potem, po chwili doszło do mnie brutalnie, że już grudzień, który idzie ku końcowi.
Przypomniała mi się VIVA!
Przypomniał mi się sms!
Przypomniało mi się, jak mi wszystko doskwiera.
Źle, źle! Głupie wino.
I ja wysłałam smsa (dobra, to miałam na pewno 13 lat). Do dziś pamiętam na czym to polegało - Kiedy weźmiesz ślub, w odpowiedzi otrzymałam datę, że w 2016 roku!
Z moją marną matematykę obliczyłam, że będę miała 22 lata i przeżywałam mocno, że jak to!! Moja siostra ma 20 lat i jest właśnie w ciąży, a ja dopiero dwa lata później mam wziąć ślub.
Potem uciekło to w zapomniane, VIVY już się nie słuchało, a pieniądze na koncie w telefonie wolałam przeznaczyć na coś innego.
Czas mijał i uciekał.
A dziś pijąc wino uświadomiłam sobie, że mam 22 lata. Potem, po chwili doszło do mnie brutalnie, że już grudzień, który idzie ku końcowi.
Przypomniała mi się VIVA!
Przypomniał mi się sms!
Przypomniało mi się, jak mi wszystko doskwiera.
Źle, źle! Głupie wino.
sobota, 10 grudnia 2016
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)