Nie wiedzieć czemu ale swego czasu, jak miałam ze 13, a może i 14 lat oglądało się u mnie w domu program VIVA. Na dolnym pasku, pod teledyskami były różne smsowe zabawy, ot wiecie - wyślij smsa z waszymi imionami i dowiesz się na ile do siebie pasujecie, bądź też ile będziecie mieli dzieci, albo nie wiem - jak będą miały na imię owe dzieci.
I ja wysłałam smsa (dobra, to miałam na pewno 13 lat). Do dziś pamiętam na czym to polegało - Kiedy weźmiesz ślub, w odpowiedzi otrzymałam datę, że w 2016 roku!
Z moją marną matematykę obliczyłam, że będę miała 22 lata i przeżywałam mocno, że jak to!! Moja siostra ma 20 lat i jest właśnie w ciąży, a ja dopiero dwa lata później mam wziąć ślub.
Potem uciekło to w zapomniane, VIVY już się nie słuchało, a pieniądze na koncie w telefonie wolałam przeznaczyć na coś innego.
Czas mijał i uciekał.
A dziś pijąc wino uświadomiłam sobie, że mam 22 lata. Potem, po chwili doszło do mnie brutalnie, że już grudzień, który idzie ku końcowi.
Przypomniała mi się VIVA!
Przypomniał mi się sms!
Przypomniało mi się, jak mi wszystko doskwiera.
Źle, źle! Głupie wino.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz