Kilka dni i będę tutaj miesiąc. Odkąd tutaj jestem nie chcę myśleć przed snem jak kiedyś ale to robię. Zbyt intensywniej przez co ciężko mi zasnąć albo obudzić się nie z powodu koszmaru. Czasem chciałabym o tym wszystkim komuś opowiedzieć ale jestem ciężka w mówieniu, otwieraniu się. Nie potrafię tego zrobić dopóki nie zaakceptuje człowieka w jakiejkolwiek relacji ze mną. Nie zaakceptowałam jeszcze nikogo, nie chcę wpuszczać do swojej głowy. Aaaaaaaa...
Chcę coś zmienić, dążę do tego! Powoli, bardzo powoli czuję, że się o udaje. Tylko, tylko mam często problem z tym aby zmiana się ukształtowała w rzeczywistości. Tak samo jak literka "t" ma problem z pojawieniem się na ekranie.
Sprawcie aby ktoś mi to tutaj naprawił.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz