poniedziałek, 22 września 2014

028.

Przytaszczyłam dziś do swojego pokoju czerwoną, wielką walizkę i trochę szarą torbę. Nie było to łatwe, bo obie strasznie wielkie ale i tak z trudem mieszczące "cały" mój dobytek. Nie potrafię się w nie spakować, więc po godzinie upychania wszystkiego stwierdziłam, że to nie to i wyjęłam wszystko. Jutro zacznę od nowa, muszę. Chyba, że pojadę bez niczego.
W piątek wyjeżdżam! Łał kolejny poniedziałek rozpocznę w zupełnie innym miejscu. Dziś się cieszę, bo znalazłam na promocji karmelową herbatę, którą zabieram ze sobą. Nawet nie wiem po co. Po ukończeniu pracy z zadowoleniem przeszłam na tryb życia bez herbaty. Ale może kiedyś poznam tam znajomych to będę miała czym częstować. Chociaż ciągle zapominam o szklankach. 

Cześć, idę jeść.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz