Co to był za luty, a marzec?
Nie można być przewidywalnym.
Od słowa do słowa można zmienić relacje między drugą osobą i to z taką, której nie darzyło się żadną sympatią.
Własna opinia jest jednak priorytetowa. Gdybym nie chciała się przekonać na własnej skórze co mogę wynieść z takiej znajomości, która była poprzedzona zdaniem innych to w tym momencie nie otrzymałbym tyle dobra, wsparcia, nadziei i godzin rozmów. Jeden człowiek dał mi to wszystko w bardzo niewielkim czasie, jestem wdzięczna najmocniej na świecie za to.
Zrobiłam niewielkim krok do przodu, w mojej długiej drodze do życia jakiego poszukuje ale nie stoję już w miejscu. Jest postęp, którego nie było od dawien dawna. Moje uczucia z serca zostały wypowiedziane dość głośno - nie te wszystkie, bo wstydliwość występuje nadal ale te, te które mnie męczyły od dłuższego czasu zostały dostrzeżone, usłyszane i lepiej być nie mogło.
Inteligenty człowiek, najbardziej jakiego znam stanął mi na drodze. Pięknie!
Teraz musi być tylko lepiej, a jak nie będzie to będą ludzie, którzy chcą pomóc i rozbawią. Są też salwy śmiechu - ze wszystkiego i z niczego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz