Brakuję mi moich przyjaciół. Potrzebuję ich, aby skopali mi tyłek - tak mocno jak trzaskali się gladiatorzy. Może poczułabym prawdziwą, przyjacielską miłość. I coś zrozumiała.
Tutaj mam bliskich znajomych. Naprawdę. Niektórym mówię tak wiele o sobie, oczywiście zachowując wiele prywatności. Ufam im. Jednak coś zaczęło mi nie pasować. Nie chcę snuć podejrzeń, nie chcę wymyślać spisków, aczkolwiek moja podświadomość czuję, że nie wiem wszystkiego, o czym powinnam.
Tak jakby ktoś świadomie schował mi jednego puzzla, do swojej kieszeni i udawał, że nie wie o co chodzi.
Boję się, że przez to zepsuję relację, na których mi zależy, które dają mi wiele energii, radości i siły.
Nie wiem czy to moje widzimisię, czy jednak jest coś na rzeczy.
Inaczej nie przyszłoby mi to do głowy.
niedziela, 26 lutego 2017
piątek, 17 lutego 2017
061.
Skłamałam, kilka razy. Wczoraj.
Nie dlatego, że chciałam ale z szoku. Poczułam się jakbym znowu dostała patelnią w twarz i to kilka razy.
Otworzyłam siebie, po prostu. Wyrzuciłam z siebie dużo, nie wiedząc nawet, nie zdając sobie sprawy, że ona już wszystko (większość) wie.
Zdarła ze mnie tym samym moją zbroję bezpieczeństwa, moją pancerną skorupę wypowiadając Twoje imię. TWOJE.
Nie mówiłam jej o kogo chodzi, że Ty to Ty.
Nie wiem czy tak to widać.
Czy nie wiem.
Nie wiem. Znowu.
czwartek, 12 stycznia 2017
060.
Wiecznie coś się zmienia.
Pory roku, przez które teraz muszę ciągle nosić rękawiczki.
Znajomi, niektórzy sobie idą, bo nie byli dobrymi ludźmi.
Wyposażenie mojej szafy, w końcu kupiłam białą bluzkę.
Studiowanie, teraz jest etap "jestem na dnie, nie podniosę się, żegnaj licencjacie".
Atmosfera w moim pokoju, z etapu "cześć" trzeba było przejść do nic nie mówienia.
Ja się też zmieniam, wygodniej w końcu spać naprzeciw okna.
Moja miłość do Ciebie się nie zmienia. Jestem w szoku, największym, najcięższym.
Po tym jak moja pierwsza miłość sobie żyła i umarła, nie sądziłam, że potrafię się tak jeszcze zakochać. Tym bardziej, że Ty nie czujesz do mnie nic, nie interesujesz się mną i w ogóle to Ciebie nie ma. A jak kogoś nie ma tak o, na co dzień, to podobno uczucia maleją. Bla, bla bla. Moje nadal ważą milion ton i osiągają większy rozmiar niż miasto, w którym obecnie mieszkam.
Mam wrażenie, że mi nigdy nie zabraknie sił, aby Ciebie kochać, jakbym miała do ostatniego tchu pałać do Ciebie miłością.
Dać mogłabym Ci wszystko co najlepsze na świecie. Mogłabym stać się Twoim aniołem stróżem, który by Ciebie podnosił, po niepowodzeniach, wierzył w Ciebie, gdyby wszyscy zwątpili w Twoje siły. Tym samym chciałabym bronić Ciebie od zła, wrogów i nieszczęść, abyś mógł żyć w szczęściu i spokoju.
Gdybym tylko mogła, to szepcząc Ci do ucha przyrzekłabym miłość i wierność do końca świata i każdą sekundę dłużej. I właśnie tym zrobiłeś mi wielką krzywdę, chociaż jak sam pisałeś, nie chciałeś tego.
Nie nauczyłabym tylko Ciebie kochać mojej osoby. Nie pragniesz tego, a ja pragnę dla Ciebie spełnienia.
I wczoraj mi się śniłeś..
Pory roku, przez które teraz muszę ciągle nosić rękawiczki.
Znajomi, niektórzy sobie idą, bo nie byli dobrymi ludźmi.
Wyposażenie mojej szafy, w końcu kupiłam białą bluzkę.
Studiowanie, teraz jest etap "jestem na dnie, nie podniosę się, żegnaj licencjacie".
Atmosfera w moim pokoju, z etapu "cześć" trzeba było przejść do nic nie mówienia.
Ja się też zmieniam, wygodniej w końcu spać naprzeciw okna.
Moja miłość do Ciebie się nie zmienia. Jestem w szoku, największym, najcięższym.
Po tym jak moja pierwsza miłość sobie żyła i umarła, nie sądziłam, że potrafię się tak jeszcze zakochać. Tym bardziej, że Ty nie czujesz do mnie nic, nie interesujesz się mną i w ogóle to Ciebie nie ma. A jak kogoś nie ma tak o, na co dzień, to podobno uczucia maleją. Bla, bla bla. Moje nadal ważą milion ton i osiągają większy rozmiar niż miasto, w którym obecnie mieszkam.
Mam wrażenie, że mi nigdy nie zabraknie sił, aby Ciebie kochać, jakbym miała do ostatniego tchu pałać do Ciebie miłością.
Dać mogłabym Ci wszystko co najlepsze na świecie. Mogłabym stać się Twoim aniołem stróżem, który by Ciebie podnosił, po niepowodzeniach, wierzył w Ciebie, gdyby wszyscy zwątpili w Twoje siły. Tym samym chciałabym bronić Ciebie od zła, wrogów i nieszczęść, abyś mógł żyć w szczęściu i spokoju.
Gdybym tylko mogła, to szepcząc Ci do ucha przyrzekłabym miłość i wierność do końca świata i każdą sekundę dłużej. I właśnie tym zrobiłeś mi wielką krzywdę, chociaż jak sam pisałeś, nie chciałeś tego.
Nie nauczyłabym tylko Ciebie kochać mojej osoby. Nie pragniesz tego, a ja pragnę dla Ciebie spełnienia.
I wczoraj mi się śniłeś..
Subskrybuj:
Posty (Atom)